Jezioro Neusiedler See w Austrii - blisko i wietrznie! (22.06.2010)

Surfuj do galerii: Galeria z akcji

Sms od Marcina z propozycją surfwypadu do Austrii na jeden dzień pływania dostałem w poniedziałek koło 10 rano. Kilkanaście godzin później o 2 w nocy we wtorek 5-osobowa ekipa w składzie - Marek, Duduś, Mariusz, Marcin i ja - jechała z zapakowaną przyczepą do Austrii nad piękne jezioro NeuSiedler See.

Prognoza przewidywała wiatr północny i północno-zachodni 5-6B (17-20 węzłów), z lekkim zachmurzeniem w zasadzie przez cały dzień. Ostatni chorwacki wyjazd do Medulina wiatrowo nas rozczarował, ale jak wspólnie stwierdziliśmy podczas podróży, jak jedzie na wyjazd Duduś wiać musi.

Z Rybnika do miejscowości Podersdorf  (zachodni brzeg jeziora Neusiedler See) jest około 400 km. Podróż zajęła nam 4,5h. Wybraliśmy trasę przez Bratysławę (Rybnik, Bohumin, Ostrawa, Brno, Bratysława, Podersdorf). Nad wodą pojawiliśmy się ok. 7 rano jako jedni z pierwszych. Dla zainteresowanych na głównym rondzie przy porcie skręcamy w prawo i dojeżdżamy na parking przy plaży podzielonej na windsurfingową i kitesurfingową. Nam poszukiwanie tej plaży zajęło trochę czasu i potrzebna była konsultacja telefoniczna u Poklopaca, który jako stały bywalec tutejszego spotu wyjaśnił co i jak. I tu niespodzianka – wejście na plażę ze sprzętem to koszt 7,5 euro. Nie pozwolono nam wjechać nawet z samą przyczepą nad samą wodę. Jak się później okazało trzymanie się reguł zapewnia utrzymanie porządku. Po kilku godzinach nad wodą pływało już kilkadziesiąt desek i kitesurferów z całej Europy i wszyscy zgodnie przenosili sprzęt z parkingu na plażę. I nikt nie narzekał.

Spot jest bardzo przyjazny i bezpieczny. Głębokość jeziora nie przekracza 180cm, dlatego w zasadzie w każdym miejscu można stanąć na dnie i odpocząć (przynajmniej mnie się udawało ). Przy kierunku wiatru północno-zachodnim woda jest w raczej płaska, ale przy mocniejszym wietrze robi się krótka fala, na której można poskakać. O tej porze roku pływaliśmy w długich piankach, chociaż woda była w miarę ciepła. W ramach karnetu po pływaniu można skorzystać z dobrze wyposażonego kompleksu sanitarnego (ale prysznice z ciepłą wodą są dodatkowo płatne).

Prognoza wiatrowa sprawdziła się znakomicie. W zasadzie od samego rana wiało prognozowane 6B. Potem w ciągu dnia wiatr zwolnił do mocnego 5B. Pływaliśmy w sumie cały dzień po kilka sesji z przerwą na odpoczynek i posiłek (własny). Pływaliśmy na małych zestawach 95-103 litry i żaglach, 4,2-6.0. Koło godzimy 18.00 wiatr ucichł do 3B i Marcin, Duduś i Mariusz wyciągnęli kite`y. Marek i ja robiliśmy za obsługę techniczną i fotograficzną ;) O 20 chłopaki zeszli z wody i już o 21 siedzieliśmy w samochodzie w drodze powrotnej do Rybnika. Powrót ponownie zajął 4,5h. Udany wyjazd zakończyliśmy pod zamkniętą bramą zalewu rybnickiego  ok. godz. 1.30.

Całkowite koszty wyjazdu to 400 zł (paliwo i winietki). Na 5 osób wyszło po 80 zł. Podziękowania dla Marcina, który znów udostępnił komfortowy i bezpieczny środek transportu.

Pozdro
Marek z Raciborza
Surfuj do galerii: Galeria z akcji
 (co ty na to...)
 
ďťż
 



Windsurfing Surfmania.pl zapodaje:    Newsy | Equipa | Spot | Linki | Nasze relacje | Fotosy | Pogoda | Filmy | Kontakt | Forum

Polecane strony:
Mazury
Marcom Interactive
Portfolio internetowe
Mazury Czartery
Michał Marcol fotografia
WarteUwagi.net.pl
NetBusinessInfo