Garda 29.06-02.07 Frycowe zapłacone

Wielokrotnie przekładany surfwypad w końcu doszedł do skutku. Postanowiliśmy ruszyć do słonecznej Italii. Co z tego wyszło?

Squad ekipy: Karina, Ola, Jacek, Marek no i ja – Michał

Ruszyliśmy z Rybnika w środę o 23:00, na miejscu wylądowaliśmy o 13:30. Trasa jak z poprzedniej relacji Jacy. Długość ok.1100km.

Trzeba otwarcie przyznać, że prognozy wyglądały nieciekawie ale jako, że urlopy były zaplanowane, nie chcieliśmy mieszać tylko zebraliśmy sprzęt na fure i w drogę.
Garda przywitała nas idealną zgodnością z prognozą czytaj ulewą. W deszczu szukaliśmy miejsca na polu campingowym ale na szczęście od 15.00 zaczęło robić się letnio. Wyszło słońce i zaczęło wiać. Niestety zanim rozłożyliśmy nasze obozowisko i zanieśliśmy sprzęt nad wodę, wszystko siadło. Symbolicznie postaliśmy na wodzie i spadówa na zwiedzanie miasta.
Kimaliśmy na www.campingmaroadi.it/ita/default.htm było bardzo przyzwoicie a koszt to ok. 10ojro/surfer. Ogólnie 90% narodu to niemieckojęzyczne nacje i to praktycznie w całym Torbole.


Jak wiało?
Garda w czerwcuHmm niewystarczająco;-) Najmocniej rano -jest to rzecz nietypowa ponieważ w Torbole mocniej powinno wiać po 13.00 kiedy Ora prze z południa na północ.
Poranny Peler wiejący offshore i opadający z gór zaczynał szaleć ok 8.00 i wiał do 11.00. Jego siła spokojnie pozwoliła jeździć na zestawach powyżej 7.0 i 130l. Pozytywna kwestia to stałość wiatru, tak obca dla naszego zbiornika.
Co do wysławianej Ory, musieliśmy czekać aż do 15.00 na jej łaskawe pojawie się na wodzie. Nerwówa widoczna była nie tylko w naszym zachowaniu ale dobitnie rysowała się też na twarzach lokalesów. Wszyscy równie maniakalnie wpatrywaliśmy się w horyzont. Cóż , Ora, której doświadczyliśmy nie może być zaliczona do sprzyjających wiatrów. Powiem tylko, że o ślizgach mogliśmy zapomnieć a dodatkowo na wodzie tworzyło się kartoflicho. Popołudniami zostało nam jedynie opalanie.

Oprócz wiatru, godna uwagi jest też temperatura wody w jeziorze. Przyznam, że dawno nie moczyłem tyłka w tak zimnej cieczy;-) Masakra, kości trzeszczały!! Długa pianka to podstawa!!!
Gdyby kogoś interesował temat obowiązkowych kamizelek to stwierdzę jedynie, że nie widziałem nikogo kontrolującego ale też i nikogo bez...

Cóż frycowe, o którym piszę w tytule to nauczka, że jeżeli liczy się na wiatry termiczne to trzeba redukować swoje oczekiwania do minimum jak tylko pojawia się w prognozach chmura, nie wspominając już o opadach deszczu czy burzy. Chcesz jechać na termikę to warunkiem podstawowym jest niczym nie zakłócona żarówa non stop przez kilka dni :-)

Urlopowo spot pierwsza klasa dla preferujących kombinację jazdy na rowerze, windsurfingu i katamaranów.

Surfuj po więcej: galeria fotosów z Gardy

 (co ty na to...)
 
ďťż
 



Windsurfing Surfmania.pl zapodaje:    Newsy | Equipa | Spot | Linki | Nasze relacje | Fotosy | Pogoda | Filmy | Kontakt | Forum

Polecane strony:
Mazury
Marcom Interactive
Portfolio internetowe
Mazury Czartery
Michał Marcol fotografia
WarteUwagi.net.pl
NetBusinessInfo